KARTY BENEFITOWE, A KOSZTY UZYSKANIA PRZYCHODU

W dzisiejszym wpisie zajmiemy się zagadnieniem związanym z zaliczeniem do kosztów uzyskania przychodów prowadzonej działalności gospodarczej kart benefitowych – np. uprawniających do nieodpłatnego dostępu do usług z zakresu edukacji, rozrywek i sportu. Jak łatwo się domyślić, Samozatrudnieni obniżający przychód z prowadzonej działalności gospodarczej o powyższy koszt mogą ponieść ryzyko podatkowe takiego zarachowania w trakcie potencjalnej kontroli podatkowej.

Powyższe stwierdzenie wynika bowiem z analizy jaką przeprowadził Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach w interpretacji indywidualnej z dnia 22.04.2015 r., sygn. IBPBI/1/4511-391/15/ESZ. Przedmiotem wniosku o interpretację indywidualną była sytuacja przedsiębiorcy sprzedającego ubezpieczenia na życie. Zgodnie z twierdzeniem agenta ubezpieczeniowego, uzyskuje on główne dochody z tytułu prowizji na nowe ubezpieczenia. W ramach pozyskiwania nowego rynku klientów agent ubezpieczeniowy zamierzał również organizować spotkania z klientami na basenie. W związku z tym będzie ponosił koszty zakupu karnetu miesięcznego uprawniającego go do wstępu na basen.

Zdaniem agenta, przedmiotowy wydatek na karnet na basen pozwoli mu na zwiększenie przychodów firmy, gdyż w miejscu, w którym będzie korzystał z basenu ma możliwość poznania nowych klientów i zaprezentowania swojej oferty.

Niestety z powyższym stanowiskiem nie zgodził się organ podatkowy wydający interpretację. Zdaniem Dyrektora Izby Skarbowego, co prawda agent ubezpieczeniowy wskazał, że celem zakupu karnetu i wyjścia na basen jest pozyskanie nowych klientów, jednakże trudno znaleźć związek pomiędzy przedmiotem działalności gospodarczej agenta ubezpieczeniowego, a koniecznością poszukiwania nowych klientów właśnie na basenach. W ocenie organu podatkowego, nie każde wyjście na basen oznacza, że będzie ono związane z prowadzoną działalnością gospodarczą. Agent ubezpieczeniowy nie może mieć bowiem pewności, że na basenie zrealizuje cel wizyty, a co za tym idzie prowadzonej działalności gospodarczej, tzn. że pozyska nowych klientów, z którymi zawrze umowy ubezpieczenia. Na co warto zwrócić uwagę, karnet może zostać również wykorzystywany przez agenta ubezpieczeniowego w celach osobistych, np. dla poprawienia kondycji fizycznej. W związku z powyższym wyjścia te mogą mieć charakter prywatny, a wydatki o charakterze osobistym nie mogą stanowić kosztów podatkowych.

Zdaniem organu podatkowego, wydatek związany z zakupem karnetu na basen nie może obiektywnie przyczyniać się do osiągnięcia przychodu, bądź też służyć zachowaniu lub zabezpieczeniu źródła przychodów. Tym samym nie może być uznany za koszt podatkowy.

Ustalenie przez sad stosunku pracy w miejsce umowy o wspolpracy z osoba prowadzaca dzialalnosc gospodarcza – wyrok Sadu Najwyszego

Coraz częściej poruszanymi tematami na naszym blogu są te, które nie dotyczą bezpośrednio zobowiązań publicznoprawnych, ale obejmują szeroko rozumiane prawo. Od jakiegoś czasu sporo się jednak dzieje, a konsekwencje ostatnich wydarzeń mogą mieć zasadnicze znaczenie na sytuację prawną samozatrudnionych i przedsiębiorstw z nimi współpracujących.

W jednym z wpisów na blogu informowaliśmy, że Samozatrudnionym może być ciężko udowodnić ustalenie stosunku pracy w miejsce umowy cywilnoprawnej między przedsiębiorcami (wpis  Działalność gospodarcza, a stosunek pracy oparty na wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2014 r. sygn. II PK 200/1). Niemniej, nie oznacza to, że ustalenie stosunku pracy jest niemożliwe – w podobnej bowiem sprawie wypowiedział się bowiem Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 czerwca 2015 r., sygn. II PK 189/14.

Przedmiotem rozpatrywania sprawy zawisłej przed sądem była sytuacja kobiety początkowo współpracującej z wydawnictwem edukacyjnym na zasadach umowy o współpracy między przedsiębiorcami. Ze stanu faktycznego ustalonego przez sąd wynikało, że w zamian za stałe wynagrodzenie miesięczne kobieta prowadząca działalność gospodarczą miała obowiązek odwiedzać wybrane szkoły i oferować w nich produkty wydawnictwa. Co miało jednak zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, to fakt, że kobieta prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą podlegała ścisłej kontroli przełożonego. Innym istotnym elementem stanu faktycznego była sytuacja, w której w momencie zajścia kobiety w ciążę, wydawnictwo zgodziło się na jej czasowe przejście na etat. Po powrocie z urlopu macierzyńskiego, pomimo woli dalszej pracy na etacie, wydawnictwo stwierdziło, że dalsza współpraca możliwa jest jedynie na wcześniej obowiązujących zasadach – umowy o współpracy zawartej pomiędzy przedsiębiorstwami. Gdy po 2 latach, kobieta zakończyła współpracę z wydawnictwem, wniosła do sądu pozew o ustalenia istnienia stosunku pracy od momentu zakończenia urlopu macierzyńskiego.

Po około długotrwałej batalii sądowej, ostatecznie Sąd Najwyższy stwierdził, że dotychczasowa forma współpracy pomiędzy kobietą prowadzącą działalność gospodarczą, a wydawnictwem stanowiła w rzeczywistości ukrytą formę zatrudnienia na etacie. Skład orzekający Sądu Najwyższego stanął na stanowisku, że mając na uwadze określone ścisłe godziny czasu pracy, wyznaczenie konkretnych obowiązków na dany dzień, czy niezapowiedziane kontrole przełożonego w miejscu wykonywania usług, zostały spełnione wszystkie elementy stosunku pracy określone w art. 22 Kodeksu pracy. Z wyroku Sądu Najwyższego wynika również, że zasadnicze znaczenie dla ustalenia stosunku pracy ma element podporządkowania pracownika wobec pracodawcy, tj. zależność jednego podmiotu od drugiego, w sferze przedmiotu świadczenia, w ramach której pracodawca wskazuje zadania do wykonania, doprecyzowuje sposób ich realizacji, a także metody i środki, za pomocą których zostaną one wykonane. Sąd Najwyższy zwrócił w końcu uwagę, że przy ocenie umowy łączącej strony należy badać nie tylko jej postanowienia, ale także rzeczywisty charakter świadczonych usług.

Przedmiotowy wyrok może mieć istotne znaczenie zarówno dla przedsiębiorców współpracujących z osobami prowadzącymi jednoosobowe działalności gospodarcze, jak i dla samych Samozatrudnionych. Przedsiębiorcy, chcący współpracować z Samozatrudnionymi na dotychczasowych zasadach powinni nie tylko zwracać uwagę na odpowiednią redakcję zawieranych umów o współpracy, ale i ich właściwą implementację. Z drugiej strony dla Samozatrudnionych, niezadowolonych ze swojego dotychczasowego statusu pojawia się możliwość na ustalenie stosunku pracy. Należy jednak za każdym razem pamiętać, że przejście z samozatrudnienia na umowę o pracę zgodnie z decyzją sądu o ustaleniu stosunku pracy może wiązać się z konsekwencjami podatkowymi – pobrania zaległych zaliczek na podatek dochodowy oraz składek na ubezpieczenie społeczne, które również, w zależności od konkretnego stanu faktycznego, mogą obciążyć samych Samozatrudnionych.

Kontrakt menadzerski, a ZUS

Nieustannie jedną z popularniejszych form Samozatrudnienia jest prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej, której przedmiotem jest zarządzanie innymi przedsiębiorstwami. Z naszej praktyki wynika, że taka forma współpracy z macierzystym przedsiębiorstwem wybierana jest w szczególności przez menadżerów i członków zarządu uzyskujących znaczne dochody. Pomimo że generalnie prowadzenie działalności gospodarczej wiąże się z korzystniejszym opodatkowaniem i oskładkowaniem dochodów niż w ramach stosunku pracy, ta zasada generalna zdaje się jednak znajdować pewne ograniczenia w zakresie kontraktów menadżerskich.

Należy bowiem zauważyć, o czym już informowaliśmy na blogu, że Samozatrudnionemu prowadzącemu działalność gospodarczą wyłącznie w zakresie zarządzenia innym przedsiębiorstwem, sama ustawa o PIT, jak i organy podatkowe odmawiają rozliczenia kosztów podatkowych jak przy działalności gospodarczej oraz możliwości skorzystania z podatku liniowego.

Niemniej, wciąż wielu menadżerów decydowało się na taką formę współpracy z zarządzanym przedsiębiorstwem ze względu na preferencyjną, w stosunku do umowy o pracę, czy umowy zlecenia, możliwość rozliczania ZUS w stałej zryczałtowanej wysokości, niezależnej od osiąganych z tytułu kontraktu menadżerskiego przychodów. Jednakże i takie, niewątpliwie korzystne rozliczenie zdaje się być już niemożliwe.

W dniu 17 czerwca 2015 r, Sąd Najwyższy wydał bowiem uchwałę o sygn. akt I UK 207/14, w której uznał, że tytułem do podlegania ubezpieczeniom społecznym przez członka zarządu spółki kapitałowej, który zawarł z tą spółką umowę o świadczenie usług w zakresie zarządzania w ramach prowadzonej przez siebie pozarolniczej działalności gospodarczej, jest umowa o świadczenie usług, a nie prowadzona działalność gospodarcza. Konsekwencją podjętej uchwały jest pozbawienie menadżerów prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą wyłącznie w zakresie zarządzania przedsiębiorstwem możliwości opłacania składek na ubezpieczenie społeczne w wysokości właściwej dla przedsiębiorców. Składki ZUS powinny być zatem potrącane przez zarządzane przez menadżerów przedsiębiorstwa na zasadach właściwych dla umów zleceń (podstawą oskładkowania jest wysokość zawartego kontraktu menadżerskiego).

Naszym zdaniem przedmiotowa uchwała powinna nadać impuls samozatrudnionym menadżerom prowadzącym działalność gospodarczą nie tylko do zweryfikowania swoich rozliczeń podatkowych, ale i na nowo ułożenia stosunków gospodarczych z zarządzanym przedsiębiorstwem.

WYDATKI NA ALKOHOL, A KOSZTY UZYSKANIA PRZYCHODOW

Wielokrotnie już pisaliśmy jak dużym problemem dla Samozatrudnionych jest właściwe rozpoznanie, który wydatek może być zaliczany do kosztów uzyskania przychodów prowadzonej działalności gospodarczej. W zdecydowanej bowiem większości spornych wydatków, fiskus prezentuje bardzo restrykcyjną i przy tym negatywną dla podatników linię interpretacyjną.

Zdarzają się jednak wyjątki i wydaje się, że jeden z nich był podstawą interpretacji indywidualnej wydanej przez Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z dnia 12.12.2014 r., sygn. IBPBI/1/415-1075/14/ESZ. Przedmiotem niniejszej interpretacji była sytuacja radcy prawnego prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą, który zamierzał zaliczać do kosztów uzyskania przychodów swojej firmy wydatki na usługi gastronomiczne, w tym obiady, kolacje, zakup posiłków oraz napojów (alkoholowych lub bezalkoholowych). Radca prawny zaznaczył przy tym, że ponoszone wydatki pozostają w związku ze spotkaniami organizowanymi w celach biznesowych w miejscu wykonywanej działalności (tj. siedzibie Kancelarii) lub poza nią, a nie w celu okazania przepychu (wytworności itp.) lub w celu kreowania wizerunku własnej firmy.

Organ podatkowy wydający interpretację indywidualną stwierdził, iż generalnie nie podlegają wykluczeniu z kosztów uzyskania przychodów ponoszone przez podatników wydatki na drobne poczęstunki (np. ciastka, paluszki, kanapki), napoje (np. kawa, herbata, woda mineralna, soki, zwyczajowo podawane napoje alkoholowe i bezalkoholowe), a także posiłki (np. obiady, lunche, kolacje), niezależnie od miejsca ich podawania (w siedzibie podatnika, poza nią), podawane obecnym i potencjalnym kontrahentom podczas spotkań biznesowych, mających na celu szczegółowe omówienie warunków świadczonych usług, postępu bieżących prac, czy też przyszłych wspólnych projektów, z których podatnik będzie czerpać przychód w postaci wynagrodzenia za świadczone usługi prawne. W konsekwencji, zdaniem Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach, wspomniane powyżej wydatki jako te związane z (mające na celu) uzyskiwaniem(e) przychodów z prowadzonej działalności gospodarczej, mogą stanowić koszty uzyskania przychodów tej działalności.

Niemniej organ podatkowy wydający interpretację zwrócił uwagę, że spotkania z obecnymi i potencjalnymi kontrahentami nie mogą mieć czysto konsumpcyjnego, czy rozrywkowego charakteru, a wydatki nie powinny wykraczać poza główny cel spotkania, jakim jest wzmocnienie relacji z kontrahentami i partnerami biznesowymi, omówienie warunków świadczonych usług, nawiązanie kontaktów biznesowych oraz prowadzenie rozmów biznesowych. Ponadto zapraszając kontrahenta, bądź potencjalnego kontrahenta na spotkania biznesowe do restauracji cieszących się uznaną renomą i zapewniających odpowiedni poziom usług należy również mieć na uwadze, aby celem takiego spotkania, nie była chęć okazania przepychu, stworzenia pozytywnego wizerunku podatnika oraz prowadzonej przez niego działalności gospodarczej.

Zdaniem organu podatkowego, na podatniku ciąży również obowiązek należytego udokumentowania ww. wydatków. Przy czym, posiadane dowody nie mogą się ograniczać do faktur (rachunków) stwierdzających wysokość poniesionych wydatków, lecz winny to być dowody umożliwiające w sposób bezsporny ustalenie związku przyczynowo – skutkowego poniesionych wydatków z przychodami z prowadzonej działalności gospodarczej, a ponadto potwierdzające racjonalność poniesionych wydatków.

Mając na uwadze powyżej wskazane zastrzeżenia organu podatkowego należy ze szczególną ostrożnością podchodzić do zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów wydatków na zakup np. alkoholi. W szczególności należy zawsze mieć na względzie cel takiego spotkania oraz właściwe jego udokumentowanie. Dobrym pomysłem wydaje się każdorazowe sporządzanie notatki ze spotkania z kontrahentem, czy przechowywanie korespondencji e-mailowej, które mogą służyć potwierdzeniu, że ponoszone wydatki miały na celu uzyskanie, zachowanie lub zabezpieczenie źródła przychodu prowadzonej działalności gospodarczej.

WYDATKI NA NAUKE, A KOSZTY UZYSKANIA PRZYCHODOW

Nie podlega żadnym wątpliwością, że w celu świadczenia usług jak najwyższej jakości, osoby prowadzące działalność gospodarczą muszą na bieżąco uzupełniać swoją wiedzę na różnego rodzaju szkoleniach. Nierzadko zdarza się, że w tym zakresie Samozatrudnieni ponoszą znaczne wydatki, np. na czesne dodatkowych studiów podyplomowych.

Fiskus bardzo często kwestionuje możliwość zaliczenia wydatków na kształcenie do kosztów uzyskania przychodów. Ostatnio bardzo boleśnie przekonał się o tym pewien radca prawny, któremu NSA w prawomocnym wyroku z dnia 17.10.2014 r. sygn. II FSK 2304/12 odmówił zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów wydatków na aplikację radcowską, tłumacząc tym, że te wydatki mają w istocie charakter osobisty i służą zdobyciu kwalifikacji zawodowych, a ich związek z uzyskaniem przychodu z działalności gospodarczej jest zbyt odległy.

Niemniej, stanowisko organów podatkowych nie zawsze jest negatywne. Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach, w interpretacji indywidualnej z dnia 18.05.2015 r., sygn. IBPBI/1/511-228/15/ŚS uznał np., że w sytuacji w której studia podyplomowe (w sprawie będącej przedmiotem wniosku dotyczyły sprzedaży) są związane z zakresem prowadzonej działalności gospodarczej, a wiedza na nich zdobyta wpłynie na wysokość uzyskiwanych z działalności gospodarczej przychodów lub zachowanie, czy zabezpieczenie źródła przychodów, to wydatki na czesne, opłaty za dojazdy i zakup pomocy dydaktycznych mogą być kosztem uzyskania przychodów. Dyrektor Izby Skarbowej ponadto podkreślił, że to na podatniku spoczywa ciężar wykazania związku przyczynowego pomiędzy ponoszonymi wydatkami, a osiąganymi przychodami oraz okoliczności, że ich poniesienie ma lub może mieć wpływ na przychody osiągane z działalności gospodarczej.

Mając powyższe na uwadze, zalecamy podchodzić z ostrożnością do zaliczenia wydatków na kształcenie do kosztów uzyskania przychodów. Wygląda na to, że bardzo często zakwestionowanie zaliczenia danego wydatku do kosztów uzyskania przychodów zależy od całokształtu okoliczności faktycznych w danej sprawie i podejścia organów podatkowych.

OPLACANIE SKLADEK ZUS ZA GRANICA

Pomimo nieustających kontroli i sporów z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, osoby prowadzące działalność gospodarczą nie ustają w wysiłkach zmierzających do nie płacenia składek na ubezpieczenia społeczne w Polsce. Najczęściej podstawą do wyrejestrowania się z polskiego systemu ubezpieczeń społecznych jest wybór jako właściwego ustawodawstwa państwa zagranicznego, gdzie obciążenia składkowe są dużo niższe. Taki wybór następuje poprzez zawarcie umowy o pracę w innym państwie UE, a następnie złożenie wniosku do polskiego ZUS o ustalenie właściwego ustawodawstwa w zakresie ubezpieczeń społecznych.

We wpisie pt. Prowadzenie działalności i zatrudnienie, a ZUS wskazywaliśmy na duże ryzyko takiego rozwiązania – aby zgodnie z prawem wyrejestrować się z polskiego ZUS i opłacać niskie składki w innym państwie członkowskim UE, wykonywana w tym państwie praca nie może być marginalna (artykuł 14 ust. 5b rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 987/2009 – rozporządzenia wykonawczego). Z uwagi na fakt, że przedsiębiorcy w dalszym ciągu prowadzą działalność gospodarczą głównie w Polsce, czas poświęcany na pracę za granicą jest faktycznie znikomy.

Pomimo brzmienia powyższych przepisów, ZUS zdarza się przegrywać w sądzie. Jedną z przykładowych spraw jest ta rozpatrywana przez Sąd Najwyższy z dnia 6 czerwca 2013 r., sygn. II UK 333/12. SN podkreślił, iż zasadnicza jest właściwa wykładnia art. 13 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 883/2004 (rozporządzenia podstawowego) zawierającego normę kolizyjną wskazującą na ustawodawstwo właściwe dla ubezpieczenia społecznego osoby normalnie wykonującej pracę najemną i pracę na własny rachunek w różnych państwach członkowskich Unii. Stosownie do art. 13 ust. 3 rozporządzenia podstawowego, osoba podejmująca pracę najemną w innym państwie Unii podlega w zakresie ubezpieczeń   społecznych   ustawodawstwu   tego   państwa członkowskiego, w którym wykonywana jest praca najemna. Zdaniem SN, w przypadku powzięcia wątpliwości co do wykonywania pracy jest faktycznie wykonywana za granicą, polski ZUS nie jest uprawniony do badania istnienia stosunku pracy w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej. W przypadku wątpliwości konieczne jest zajęcie stanowiska przez instytucję ubezpieczeń społecznych państwa, w którym praca jest wykonywana.

Dzialalnosc gospodarcza, a stosunek pracy

Często spotykamy się z pytaniami dotyczącymi ustalenia stosunku pracy w miejsce stosunku cywilnoprawnego opartego na podstawie umowy o współpracy zawartej przez Samozatrudnionego prowadzącego działalność gospodarczą. Zasadniczo, zgodnie z art. 22 § 1(1), 1(2) Kodeksu Pracy (KP) w związku z art. 22 § 1 KP udowodnienie stosunku pracy nie powinno stanowić większego problemu. Ustawodawca wprost wskazuje, że zatrudnienie, w którym pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem, jest stosunkiem pracy bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. Nie jest również dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną, przy zachowaniu powyższych ustawowych warunków.

Niemniej udowodnienie przed sądem stosunku pracy może wcale nie wydawać się takie proste, jak się wielu Samozatrudnionym wydaje. W tym zakresie wypowiedział się m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25.04.2014 r. sygn. II PK 200/13. Skład orzekający stwierdził, iż w przypadku, gdy warunkiem podjęcia współpracy z pracodawcą jest założenie przez kandydata osobistej działalności gospodarczej, wówczas zamiar stron, a także treść, charakter i sposób realizacji umowy, mogą przemawiać przeciwko uznaniu jej za umowę o pracę (na podstawie art. 189 KPC). Takie ustalenie wykluczałoby bowiem w szczególności korzystanie przez osobę współpracującą z pracodawcą z wszelkich uprawnień wynikających z prowadzenia działalności gospodarczej.

W stanie faktycznym, na podstawie którego SN wydał wspomniany wyrok, kandydat ubiegając się o zatrudnienie u pracodawcy został wprost poinformowany, że warunkiem podjęcia współpracy jest zarejestrowanie jednoosobowej działalności gospodarczej. Zainteresowany ofertą zarejestrował zatem działalność gospodarczą oraz zwarł z pracodawcą umowę o świadczenie usług. Otrzymał od zleceniodawcy – pracodawcy sprzęt niezbędny do wykonywania umowy. Przełożony wydawał mu bieżące polecenia dotyczące czasu i rodzaju czynności do wykonania. Przedmiotowa umowa została jednak z czasem wypowiedziana przez zleceniodawcę – pracodawcę. Samozatrudniony wniósł sprawę do sądu pracy, twierdząc, że zawarta umowa o świadczenie usług była w rzeczywistości umową o prace i Samozatrudnionemu przysługuje ekwiwalent za niewykorzystany urlop, odszkodowanie za niezgodne z prawem wypowiedzenie umowy o pracę oraz zapłata trzynastych pensji.

W wyroku prawomocnie kończącym proces Sąd Najwyższy stwierdził jednak, iż Samozatrudniony świadczył jednak usługi na podstawie umowy cywilnoprawnej. Przekonywujący był w szczególności fakt założenia działalności gospodarczej przed podjęciem współpracy, co wskazywało na zamiar świadczenia usług na podstawie umowy cywilnoprawnej. Ponadto, kluczowa była także treść, charakter i sposób realizacji umowy. Podejmując współpracę, Samozatrudniony został wprost poinformowany, że wiąże się to z założeniem działalności gospodarczej. Przeciw Samozatrudnionemu przemawiał również fakt, iż faktycznie korzystał z uprawnień związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą, odliczając koszty uzyskania przychodów w wysokości wyższej niż przy umowie o pracę, czy korzystając z preferencyjnych składek na ubezpieczenie społeczne. Jednocześnie SN podkreślił, że sam fakt wydawania poleceń generalnie nie wyklucza uznania umowy za cywilnoprawną. Także w ramach stosunków cywilnoprawnych strony mogą się umówić, że zleceniobiorca będzie zobowiązany do wykonywania poleceń wydawanych mu przez wyznaczony podmiot.

Mając na uwadze treść powyższego wyroku, wydaje się, że Samozatrudnionym może być coraz ciężej przekonać sąd do swoich racji w sprawach o ustalenie stosunku pracy. Wydaje się, iż każdorazowo zależeć to będzie od okoliczności faktycznych oraz przyjętej argumentacji. Należy również pamiętać, iż przekształcenie stosunku współpracy w stosunek pracy może mieć też negatywne dla Samozatrudnionego konsekwencję fiskalne (zakwestionowanie kosztów uzyskania przychodów, odliczenia podatku VAT, czy niższych składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne)