OPLACANIE SKLADEK ZUS ZA GRANICA

Pomimo nieustających kontroli i sporów z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, osoby prowadzące działalność gospodarczą nie ustają w wysiłkach zmierzających do nie płacenia składek na ubezpieczenia społeczne w Polsce. Najczęściej podstawą do wyrejestrowania się z polskiego systemu ubezpieczeń społecznych jest wybór jako właściwego ustawodawstwa państwa zagranicznego, gdzie obciążenia składkowe są dużo niższe. Taki wybór następuje poprzez zawarcie umowy o pracę w innym państwie UE, a następnie złożenie wniosku do polskiego ZUS o ustalenie właściwego ustawodawstwa w zakresie ubezpieczeń społecznych.

We wpisie pt. Prowadzenie działalności i zatrudnienie, a ZUS wskazywaliśmy na duże ryzyko takiego rozwiązania – aby zgodnie z prawem wyrejestrować się z polskiego ZUS i opłacać niskie składki w innym państwie członkowskim UE, wykonywana w tym państwie praca nie może być marginalna (artykuł 14 ust. 5b rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 987/2009 – rozporządzenia wykonawczego). Z uwagi na fakt, że przedsiębiorcy w dalszym ciągu prowadzą działalność gospodarczą głównie w Polsce, czas poświęcany na pracę za granicą jest faktycznie znikomy.

Pomimo brzmienia powyższych przepisów, ZUS zdarza się przegrywać w sądzie. Jedną z przykładowych spraw jest ta rozpatrywana przez Sąd Najwyższy z dnia 6 czerwca 2013 r., sygn. II UK 333/12. SN podkreślił, iż zasadnicza jest właściwa wykładnia art. 13 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 883/2004 (rozporządzenia podstawowego) zawierającego normę kolizyjną wskazującą na ustawodawstwo właściwe dla ubezpieczenia społecznego osoby normalnie wykonującej pracę najemną i pracę na własny rachunek w różnych państwach członkowskich Unii. Stosownie do art. 13 ust. 3 rozporządzenia podstawowego, osoba podejmująca pracę najemną w innym państwie Unii podlega w zakresie ubezpieczeń   społecznych   ustawodawstwu   tego   państwa członkowskiego, w którym wykonywana jest praca najemna. Zdaniem SN, w przypadku powzięcia wątpliwości co do wykonywania pracy jest faktycznie wykonywana za granicą, polski ZUS nie jest uprawniony do badania istnienia stosunku pracy w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej. W przypadku wątpliwości konieczne jest zajęcie stanowiska przez instytucję ubezpieczeń społecznych państwa, w którym praca jest wykonywana.

Dzialalnosc gospodarcza, a stosunek pracy

Często spotykamy się z pytaniami dotyczącymi ustalenia stosunku pracy w miejsce stosunku cywilnoprawnego opartego na podstawie umowy o współpracy zawartej przez Samozatrudnionego prowadzącego działalność gospodarczą. Zasadniczo, zgodnie z art. 22 § 1(1), 1(2) Kodeksu Pracy (KP) w związku z art. 22 § 1 KP udowodnienie stosunku pracy nie powinno stanowić większego problemu. Ustawodawca wprost wskazuje, że zatrudnienie, w którym pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem, jest stosunkiem pracy bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. Nie jest również dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną, przy zachowaniu powyższych ustawowych warunków.

Niemniej udowodnienie przed sądem stosunku pracy może wcale nie wydawać się takie proste, jak się wielu Samozatrudnionym wydaje. W tym zakresie wypowiedział się m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25.04.2014 r. sygn. II PK 200/13. Skład orzekający stwierdził, iż w przypadku, gdy warunkiem podjęcia współpracy z pracodawcą jest założenie przez kandydata osobistej działalności gospodarczej, wówczas zamiar stron, a także treść, charakter i sposób realizacji umowy, mogą przemawiać przeciwko uznaniu jej za umowę o pracę (na podstawie art. 189 KPC). Takie ustalenie wykluczałoby bowiem w szczególności korzystanie przez osobę współpracującą z pracodawcą z wszelkich uprawnień wynikających z prowadzenia działalności gospodarczej.

W stanie faktycznym, na podstawie którego SN wydał wspomniany wyrok, kandydat ubiegając się o zatrudnienie u pracodawcy został wprost poinformowany, że warunkiem podjęcia współpracy jest zarejestrowanie jednoosobowej działalności gospodarczej. Zainteresowany ofertą zarejestrował zatem działalność gospodarczą oraz zwarł z pracodawcą umowę o świadczenie usług. Otrzymał od zleceniodawcy – pracodawcy sprzęt niezbędny do wykonywania umowy. Przełożony wydawał mu bieżące polecenia dotyczące czasu i rodzaju czynności do wykonania. Przedmiotowa umowa została jednak z czasem wypowiedziana przez zleceniodawcę – pracodawcę. Samozatrudniony wniósł sprawę do sądu pracy, twierdząc, że zawarta umowa o świadczenie usług była w rzeczywistości umową o prace i Samozatrudnionemu przysługuje ekwiwalent za niewykorzystany urlop, odszkodowanie za niezgodne z prawem wypowiedzenie umowy o pracę oraz zapłata trzynastych pensji.

W wyroku prawomocnie kończącym proces Sąd Najwyższy stwierdził jednak, iż Samozatrudniony świadczył jednak usługi na podstawie umowy cywilnoprawnej. Przekonywujący był w szczególności fakt założenia działalności gospodarczej przed podjęciem współpracy, co wskazywało na zamiar świadczenia usług na podstawie umowy cywilnoprawnej. Ponadto, kluczowa była także treść, charakter i sposób realizacji umowy. Podejmując współpracę, Samozatrudniony został wprost poinformowany, że wiąże się to z założeniem działalności gospodarczej. Przeciw Samozatrudnionemu przemawiał również fakt, iż faktycznie korzystał z uprawnień związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą, odliczając koszty uzyskania przychodów w wysokości wyższej niż przy umowie o pracę, czy korzystając z preferencyjnych składek na ubezpieczenie społeczne. Jednocześnie SN podkreślił, że sam fakt wydawania poleceń generalnie nie wyklucza uznania umowy za cywilnoprawną. Także w ramach stosunków cywilnoprawnych strony mogą się umówić, że zleceniobiorca będzie zobowiązany do wykonywania poleceń wydawanych mu przez wyznaczony podmiot.

Mając na uwadze treść powyższego wyroku, wydaje się, że Samozatrudnionym może być coraz ciężej przekonać sąd do swoich racji w sprawach o ustalenie stosunku pracy. Wydaje się, iż każdorazowo zależeć to będzie od okoliczności faktycznych oraz przyjętej argumentacji. Należy również pamiętać, iż przekształcenie stosunku współpracy w stosunek pracy może mieć też negatywne dla Samozatrudnionego konsekwencję fiskalne (zakwestionowanie kosztów uzyskania przychodów, odliczenia podatku VAT, czy niższych składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne)

Ubranie na firme, a koszty uzyskania przychodu

W jednym z zamieszczonych na blogu postów pisaliśmy już o zaliczeniu wydatków na ubranie do kosztów uzyskania przychodów. Z interpretacji indywidualnej wydanej przez Dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu z dnia 18 lipca 2013 r., sygn. ILPB1/415-457/13-3/IM wynikało, iż tylko ubiór, który w wyniku jego odpowiedniego dostosowania utraci w sposób trwały charakter odzieży osobistej, może zostać zaliczony do kosztów działalności gospodarczej. Samo przypięcie znaczka z logo firmy nie spowoduje, iż odzież utraci na trwałe taki charakter.

Odzieżą firmową zajął się również Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach, w interpretacji indywidualnej z dnia 15 lutego 2015 r. sygn. IBPBI/1/ 415-1426/14/ŚS. Tym razem przedmiotem wniosku była sytuacja pielęgniarki prowadzącej działalność gospodarczą. W toku swojej działalności zawodowej zużywa codzienne ubrania, jak kurtki płaszcze, spodnie, czy spódnice oraz buty codziennego użytku. Przedmiotem zakupów firmowych jest także odzież specjalistyczna, wykorzystywana wyłącznie w gabinecie, taka jak fartuchy, czy rękawiczki. Zdaniem pielęgniarki, wszystkie wydatki na ubranie mogą stanowić koszty uzyskania przychodów prowadzonej działalności gospodarczej, ponieważ nie są wymienione w art. 23 ustawy o PIT oraz mają bezpośredni wpływ na wysokość przychodów firmy.

Z tym stanowiskiem nie zgodził się jednak Dyrektor Izby Skarbowej. Stwierdził on bowiem, że wydatki na zakup odzieży (kurtki, płaszcze przeciwdeszczowe, spodnie, spódnice, czapki, rękawiczki –z wyjątkiem ww. wykorzystywanych przy świadczeniu usług, obuwie) stanowią wydatki związane z faktem funkcjonowania osoby w życiu społecznym. Zdaniem organu podatkowego, niezależnie bowiem od rodzaju prowadzonej działalności gospodarczej, każda osoba musi nabywać i używać dostosowaną do własnych wymagań odzież i obuwie. Z tej też przyczyny zakupy tych rzeczy stanowią spełnienie zwykłych, normalnych osobistych potrzeb określonej osoby fizycznej. Odstępstwa od tej zasady mogą wynikać z nałożonego na prowadzącego działalność gospodarczą prawnego obowiązku używania określonego rodzaju odzieży, czy też obuwia – rzeczy te tracą wówczas charakter osobisty (np. z uwagi na dostosowanie tychże do pełnienia określonych funkcji bądź zawodów). Przedmiotowe wydatki nie spełniają jednakże przesłanek, o których mowa w art. 22 ust. 1 ustawy o PIT, co oznacza, że wskazane we wniosku, a poniesione przez Wnioskodawczynię wydatki na zakup odzieży osobistej i obuwia, nie mogą obiektywnie przyczyniać się do osiągnięcia przychodu, bądź też służyć zachowaniu lub zabezpieczeniu źródła przychodów. Nie stanowią więc kosztów podatkowych.

Zdaniem Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach, z inną sytuacją mamy do czynienia w sytuacji zakupu odzieży i obuwia dla potrzeb wykonywanej działalności gospodarczej wymaganego przez przepisy prawa pracy lub inne przepisy branżowe. Zdaniem organu podatkowego, jeżeli ze względu na wymagania sanitarne lub bezpieczeństwa i higieny pracy jest się zobowiązanym do wykonywania pracy w odzieży ochronnej, to wydatki poniesione na jej zakup można uznać za wydatki niezbędne do uzyskania przychodów z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej. Za odzież ochronną, przy świadczeniu usług medycznych (pielęgniarskich), można uznać specjalną odzież ochronną typu fartuchy, rękawiczki noszone tylko w związku z wykonywaną pracą (wykonywaniem usług pielęgniarskich). Wydatki na zakup tego typu odzieży mogą stanowić koszty podatkowe prowadzonej działalności gospodarczej, pod warunkiem należytego ich udokumentowania.

Mając powyższe na uwadze, należy z ostrożnością podchodzić do zaliczenia wydatków na odzież do prowadzonej działalności gospodarczej. W przypadku potencjalnej kontroli podatkowej, mogą się one okazać wyłączone z kosztów uzyskania przychodu.

Prowadzenie dzialalnosci i zatrudnienie, a ZUS

Od pewnego czasu współpracujemy ze Stowarzyszeniem Samozatrudnieni, w ramach którego mamy okazję jeszcze lepiej poznać podatkowe problemy osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.

Okazuje się, że jedną z największych trudności jaką napotykają Samozatrudnieni jest comiesięczne opłacanie składek na ZUS – bez względu na wysokość osiągniętego dochodu i samego faktu jego otrzymania. Często zatem spotykamy się z pytaniami, czy istnieje prawna i legalna możliwość zwolnienia z tego uciążliwego ubezpieczenia? Wielu właścicieli firm wspomina przy tym o ofertach dotyczących, często wyłącznie umownego, zatrudnieniem za granicą – w Wielkiej Brytanii, czy na Słowacji.

Pomimo faktycznego, niższego obciążenia ekonomicznego, nie jest to jednak rozwiązanie bezpieczne składkowo w Polsce, o czym zdają się zapominać firmy takie zatrudnienie oferujące. Należy bowiem zauważyć, że nawet w pozytywnych interpretacjach indywidualnych wydawanych przez ZUS (tu m.in. decyzja nr 1220/2012 z dnia 20 listopada 2012 r. przez Oddział ZUS w Lublinie) jest zaznaczone, że możliwość skorzystania ze zwolnienia z opłacania ZUS z działalności gospodarczej zarejestrowanej w Polsce istnieje, gdy praca za granicą nie nosi znamion pracy o charakterze marginalnym – a z taką najczęściej mamy do czynienia w ramach opłacania „abonamentu”. W konsekwencji, istnieje ryzyko, iż w przypadku kontroli ZUS u właścicieli firm wybierających takie „zagraniczne” ubezpieczenie, może powstać bardzo duża zaległość składkowa.

Jednym z legalnych zwolnień z opłacania składki ZUS z prowadzonej działalności gospodarczej, oprócz opisywanego na naszym blogu założenia spółki z o.o., wydaje się zbieg tytułów do ubezpieczeń – ale w Polsce. Z takim zbiegiem mamy do czynienia, w sytuacji gdy osoba prowadząca działalność gospodarczą jest równocześnie zatrudniona na etacie. W przypadku, gdy taka osoba nie korzysta z prawa do małego ZUS, generalnie może być zatrudniona u przedsiębiorcy, dla którego świadczy usługi w ramach umowy o współpracy (samozatrudnienia). Niemniej, aby korzystać ze zwolnienia ze składek w ramach działalności gospodarczej, wysokość pensji powinna być ustanowiona przynajmniej w wysokości minimalnego wynagrodzenia. To w 2015 r. wynosi 1750 złotych.

W konsekwencji, w przypadku osób dotychczas zatrudnionych na etacie i zastanawiających, przechodzących lub będących na samozatrudnieniu, warto przemyśleć pozostawienie przynajmniej części otrzymywanego dotychczas wynagrodzenia z umowy o pracę na poziomie płacy minimalnej. Należy przy tym zwrócić szczególną uwagę, aby zarówno w umowie o pracę, jak i w umowie o współpracy w ramach samozatrudnienia rozgraniczyć zakresu wykonywanych zadań.

KONTAKT MENADZERSKI, A SKLADKI ZUS

Wielokrotnie podkreślaliśmy na blogu, że przychody uzyskiwane z kontraktu menadżerskiego są uznawane w ustawie o PIT jako przychody z działalności wykonywanej osobiście. W konsekwencji, nawet w przypadku założenia działalności gospodarczej i zawarcia w jej ramach kontraktu menadżerskiego nie istnieje możliwość opodatkowania uzyskiwanych dochodów podatkiem liniowym oraz obniżania opodatkowania o faktycznie ponoszone koszty uzyskania przychodów. Kontrakt menadżerski opodatkowany jest na podobnych zasadach jak umowa o pracę.

Powyżej wskazana podatkowa kwalifikacja kontraktów menadżerskich zdaje się także oddziaływać także w zakresie składek ZUS. Zdaniem organu rentowego, kontrakt menadżerski, nawet zawarty w ramach działalności gospodarczej, jest umową nienazwaną zbliżoną do umowy zlecenia i tym samym ZUS zakłada, że menadżer powinien być oskładkowany tak jak zleceniobiorca. Firma zatrudniająca menadżera prowadzącego działalność gospodarczą w zakresie usług zarządzania powinna jako płatnik odprowadzić składki ZUS na tych samych zasadach jak przy umowach zlecenia.

Samozatrudnieni menadżerowie niestety nie mogą liczyć także na pozytywną linię orzeczniczą Sądu Najwyższego. W jednym z ostatnich wyroków SN, z dnia 12 listopada 2014 r. sygn. akt I UK 126/14, skład orzekający stwierdził, iż „każda czynność zarządu jest wykonywana w imieniu zarządzanej spółki, więc występujący w roli przedsiębiorcy- menedżera członek zarządu jako piastun osoby prawnej może działać tylko jako jej organ (spółka sama), w więc w jej imieniu i na jej rachunek. Wynika z tego wniosek, że członek zarządu spółki kapitałowej związany z nią kontraktem menedżerskim nie jest samodzielnym przedsiębiorcą bezpośrednio uprawnionym lub zobowiązanym działaniami we własnym imieniu. (…) W rezultacie, choćby kontrakt menedżerski został zawarty w ramach działalności gospodarczej prowadzonej przez członka zarządu spółki kapitałowej, zarządzanie spółką na podstawie takiego kontraktu nie jest prowadzeniem działalności gospodarczej, stanowiącym tytuł podlegania ubezpieczeniu społecznemu przewidziany w art. 6 ust. 1 pkt 5 w związku z art. 8 ust. 6 pkt 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, a zarejestrowanie działalności gospodarczej przez członka zarządu powiązanego ze spółką prawa handlowego kontraktem menedżerskim nie ma wpływu na istniejący obowiązek spółki, jako płatnika, w zakresie zgłoszenia menedżera do ubezpieczenia na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz obliczania, rozliczania i przekazywania co miesiąc do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, wypadkowe oraz chorobowe za tych ubezpieczonych (art. 17 ust. 1 ustawy)”.

W związku z powyższym, zdaje się że zostało w zasadzie przesądzone, że zarządzający – przedsiębiorca – powinien podlegać oskładkowaniu nie na zasadach przewidzianych dla osób prowadzących działalność gospodarczą, lecz dla zleceniobiorców. W konsekwencji wydaje się, że jedyną możliwością dla menadżerów w optymalizacji składek ZUS może być optymalne rozdzielenie wynagrodzenia z tytułu funkcji zarządczych wykonywanych w ramach kontraktu menadżerskiego i funkcji doradczych wykonywanych na rzecz spółki w ramach działalności gospodarczej.

Odliczenie podatku VAT od najmu miejsc parkingowych

Wprowadzone od 1 czerwca 2014 roku zmiany związane odliczaniem podatku VAT od wydatków związanych z samochodami firmowymi wykorzystywanymi na cele mieszane (służbowe i prywatne) budzą wiele wątpliwości Samozatrudnionych.

Nie trudno jest się domyślić, że w większości przypadków, fiskus stoi na stanowisku, iż niemal od każdego wydatku choćby pośrednio związanego z używaniem samochodu służbowego wykorzystywanego w sposób mieszany można odliczyć jedynie 50% VAT. Niemniej zdarzają się odmienne, pozytywne dla Samozatrudnionych interpretację organów podatkowych.

Niewątpliwie jedną z nich jest interpretacja wydana przez Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z dnia 25 lipca 2014 r., sygn. IPPP1/443-442/14-4/ISZ. Przedmiotem tej interpretacji jest ocena stanowiska wnioskodawcy w zakresie odliczenia 100% podatku VAT od opłaty z tytułu najmu miejsc parkingowych. Organ interpretacyjny zgodził się na pełne odliczenie podatku VAT, nawet w sytuacji, w której na miejscach parkingowych stoją wykorzystywane w sposób mieszany samochody służbowe.

Zgodnie ze stanowiskiem organu podatkowego zawartym we wspomnianej wyżej interpretacji, w celu zbadania prawa do pełnego odliczenia podatku VAT od najmu miejsc parkingowych należy zwrócić uwagę, czy:

  • najem miejsca parkingowego jest związany bezpośrednio z używaniem samochodu służbowego, czy z lokalem, do którego może być te miejsca przypisane, a który to lokal jest głównym przedmiotem najmu (charakter poboczny, akcesoryjny do najmu lokali biurowych)
  • z umowy najmu miejsca parkingowego wynika, jakie konkretne pojazdy mogą być parkowane na miejscu postojowym,
  • Samozatrudniony jest obciążany zapłatą za miejsce parkingowe niezależnie od tego ile i jakie pojazdy były parkowane na miejscu postojowym (czynsz powinien być płacony nawet w sytuacji, gdy w danym miesiącu nie parkował żaden pojazd)
  • przedmiotowe miejsce parkingowe służy nie tylko samochodowi służbowemu, ale i pojazdom należącym do klientów Samozatrudnionego.

W tym momencie praktyka organów podatkowych jest wyjątkowo uboga. Niemniej, w przypadku potencjalnego sporu z organami podatkowymi w zakresie pełnego odliczenia VAT od najmu miejsc parkingowych warto powołać się na wnioski płynące z powyższej interpretacji

BIURO W DOMU, A KOSZTY UZYSKANIA PRZYCHODOW

W swojej praktyce niejednokrotnie spotykaliśmy się z pytaniami Samozatrudnionych dotyczących właściwego ustalenia kosztów uzyskania przychodów w przypadku prowadzenia działalności gospodarczej we własnym mieszkaniu.

Generalnie Samozatrudnieni prowadzący firmę w miejscu, w którym również mieszkają mogą odliczyć wydatki związane z eksploatacją tegoż mieszkania/biura. Do takich wydatków można zaliczyć m.in. czynsz, opłaty za media (prąd), podatek od nieruchomości, opłatę za wieczyste użytkowanie gruntów, zapłacone odsetki od kredytu hipotecznego. Niemniej za koszt uzyskania przychodu nie może zostać uznana całość opłat związanych z daną nieruchomością. Mianowicie do kosztów uzyskania przychodu Samozatrudniony może zaliczyć tylko część opłat proporcjonalnie przypadających na te pomieszczenia, które są wykorzystywane wyłącznie w działalności gospodarczej i nie są przeznaczone na inne, w tym mieszkalne cele.

Do takich konkluzji można dojść analizując interpretację indywidualną Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach, z dnia 7 października 2014 r., sygn. IBPBI/1/415-769/14/AB. Tłem dla powyższej interpretacji była sytuacja informatyka, który postanowił prowadzić firmę we własnym mieszkaniu. W tym celu podzielił nieruchomość na trzy części – jedną przeznaczoną wyłącznie na potrzeby firmy, drugą na potrzeby mieszkalne i trzecią strefę mieszaną, wykorzystywaną zarówno na cele prowadzonej działalności gospodarczej oraz cele osobiste. Dokonując powyższego podziału, informatyk stanął na stanowisku, iż jest uprawniony do zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów 20% wydatków związanych z eksploatacją nieruchomości – odpowiadających powierzchni części przeznaczonej wyłącznie na potrzeby działalności gospodarczej oraz na potrzeby mieszane.

Z tym stanowiskiem nie zgodził się jednak fiskus. Zdaniem organu podatkowego do kosztów uzyskania przychodów nie można zaliczyć wydatków związanych z eksploatacją części mieszanej mieszkania – nie służącej tylko i wyłącznie do celów prowadzonej działalności gospodarczej, ale wykorzystywanej w większym stopniu na własne cele mieszkaniowe (np. przedpokój prowadzący do części mieszkania przeznaczonej wyłącznie na cele firmowe oraz salon, w którym zarówno przyjmuje się klientów, jak i przeznacza na cele osobiste). Fiskus stwierdził bowiem, iż niezależnie od faktu prowadzenia, czy też nie prowadzenia działalności gospodarczej, informatyk, wykorzystuje tą część mieszkania na cele osobiste i ponosi koszty związane z jej utrzymaniem.

Mając powyższe na uwadze, należy ze szczególną ostrożnością i starannością podchodzić do zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów wydatków związanych z eksploatacją mieszkania, w którym prowadzi się działalność gospodarczą. W zależności od przyjętej proporcji, korzyści ekonomiczne mogą być znaczne, jednakże wraz ze wzrostem proporcji rośnie możliwość sporu z organami podatkowymi w tym zakresie.