Umowa o dzielo, a platny urlop

Generalnie przedmiotowy blog jest adresowany do samozatrudnionych prowadzących jednoosobowe działalności gospodarcze. Jednakże wśród jego czytelników znajdują się także pracodawcy i zleceniobiorcy, których wiążą inne stosunki cywilnoprawne niż umowa o współpracy. Jednym z takich stosunków jest umowa o dzieło.

Niewątpliwą zaletą umowy o dzieło jest możliwość (z pewnymi wyjątkami) zastosowania 50% kosztów uzyskania przychodów. Oznacza to, że w przypadku wykonania przez zleceniobiorcę dzieła o przykładowej wartości 4000 PLN, podatek będzie liczony tylko od połowy tej kwoty (w tym przypadku 2000 PLN i przy zastosowaniu zasad ogólnych wyniesie, w pierwszym progu podatkowym, jedyne 360 PLN).

Jednakże, należy dodać, iż wspomniane powyżej podwyższone koszty uzyskania przychodu w ramach umowy o dzieło, występują jedynie wówczas gdy spełnione są dwie przesłanki. Po pierwsze, konieczne jest wystąpienie przedmiotu praw majątkowych w postaci utworu lub artystycznego wykonania. Po drugie zaś, osiągnięty przychód musi być bezpośrednio związany z korzystaniem z określonych praw autorskich lub pokrewnych albo rozporządzaniem nimi, stanowić skutek takiego korzystania lub rozporządzenia w postaci odpowiedniego wynagrodzenia autorskiego lub wykonawczego. W konsekwencji z podwyższonymi kosztami uzyskania przychodów w ramach umowy o dzieło mamy najczęściej do czynienia w takich branżach jak informatyczna, czy artystyczna.

Istotne wątpliwości z punktu widzenia tak zleceniodawców, jak i zleceniobiorców dotyczą zapewnienia wykonującemu dzieło płatnego urlopu przy niezmienionych zasadach opodatkowania wynagrodzenia. Nie jest to jednak możliwe. Takie stanowisko zajął m.in. Dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy w interpretacji indywidualnej z dnia 18.04.2014 r., znak: ITPB2/415-61/14/IB. Organ podatkowy stwierdził, iż podwyższone 50% koszty uzyskania przychodu mają zastosowanie jedynie do wynagrodzeń wypłacanych w tych okresach, w których praca o charakterze twórczym jest rzeczywiście wykonywana. Nie znajdą one zatem zastosowania do wynagrodzenia wypłaconego np. za czas niezdolności do pracy lub podczas urlopu.

PRZEJSCIE Z ETATU NA SAMOZATRUDNIENIE, A PRAWO DO SKORZYSTANIA Z NIZSZEGO ZUS

Wielu pracowników kierując się niewątpliwą korzyścią fiskalną związaną z potencjalną optymalizacją otrzymywanego wynagrodzenia decyduje się porozumienie z dotychczasowym pracodawcą i przejście z etatu na samozatrudnienie. Trudno nie odnieść wrażenia, że jednym z głównych powodów zmiany stosunku pracy na współpracę jest oszczędność na składkach na ubezpieczenie społeczne.

Niestety, nie zawsze osoby, które założą własną działalność gospodarczą mają możliwość skorzystania z preferencyjnych stawek ZUS. W jednej z ostatnio wydanych interpretacji, ZUS oddział w Lublinie (decyzja z 11.04.2014 r., sygn. WPI/200000/43/381/2014 ) w zasadzie potwierdził, że prawo do deklarowania do podstawy wymiaru składek kwoty nie niższej niż 30% minimalnego wynagrodzenia jest ograniczone dla osób wykonujących działalność na rzecz pracodawcy. Wystarczy, że chociaż jedna czynność świadczona w ramach prowadzonej działalności na rzecz byłego pracodawcy jest tożsama z czynnościami świadczonymi w ramach stosunku pracy, aby ZUS zakwestionował wpłaty na rzecz ZUS w minimalnej wysokości.

W związku z powyższym, przy przejściu z etatu na samozatrudnienie, należy ze szczególną starannością podejść do zmiany warunków na jakich miałaby odbywać się współpraca z byłym pracodawcą. W świetle stanowisk organów rentowych, tylko w sytuacji diametralnej zmiany obowiązków, prawo do odprowadzania minimalnych składek na ubezpieczenie społeczne może zostać zachowane.

Prowadzenie dzialalnosci gospodarczej przez sportowcow

Różnica pomiędzy działalnością wykonywaną osobiście, a działalnością gospodarczą spędza sen z powiek wielu początkującym przedsiębiorcom. Prawodawca w ustawie o PIT zawarł bowiem zamknięty katalog profesji, które powinny zostać opodatkowywane na zasadach ogólnych (18 / 32 %). Stąd wielu sportowcom, artystom, czy naukowcom prowadzących działalnością gospodarczą i rozliczającym się 19% podatkiem liniowym po potrąceniu kosztów uzyskania przychodów, urzędy skarbowe zaczęły kwestionować dotychczasowe rozliczenia i dokonywać podwyższenia podstawy opodatkowania. Zintensyfikowane działania fiskusa szczególnie dużo zamieszania wywołały w polskim żużlu. Co więcej wzmożone kontrole podatkowe dotyczyły nie tylko rozliczenia po stronie sportowców, ale i prawa do odliczenia przez kluby sportowe podatku VAT naliczonego od opłaconych faktur.

W wyniku stanowczego podejścia organów podatkowych oraz rozbieżności w orzecznictwie, Minister Finansów w dniu 22 maja 2014 r. wydał interpretację ogólną (DD2/033/30/KBF/RD-47426) w zakresie możliwości zaliczenia, w określonych warunkach, przychodów wymienionych w katalogu przychodów z działalności wykonywanej osobiście do źródła – działalność gospodarcza. W interpretacji ogólnej stwierdzono, iż podatnik uzyskujący przychody z działalności wykonywanej osobiście (z wyjątkiem zarządzania przedsiębiorstwem) może dla celów podatku dochodowego zaliczyć te przychody do działalności gospodarczej, pod warunkiem, że uzyskuje je w ramach działalności gospodarczej i jednocześnie nie zachodzą łącznie przesłanki negatywne wykluczające prowadzenie działalności gospodarczej. Do tych przesłanek ustawodawca zalicza:

  • odpowiedzialność wobec osób trzecich za rezultat tych czynności oraz ich wykonywanie, z wyłączeniem odpowiedzialności za popełnienie czynów niedozwolonych, ponosi zlecający wykonanie tych czynności;
  • wykonywanie pod kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonych przez zlecającego te czynności;
  • wykonujący te czynności nie ponosi ryzyka gospodarczego związanego z prowadzoną działalnością.

Powyższa interpretacja ogólna powinna znacznie ograniczyć kontrole organów podatkowych. Należy jednak pamiętać, że tylko wtedy będzie mogła mieć zastosowanie, gdy okoliczności faktyczne towarzyszące prowadzonej przez sportowca działalności, będą spełniały definicję działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy o PIT.

Przejscie z etatu na samozatrudnienie, a kwestia ZUS – casus adwokata

Jedną z głównych wątpliwości osób przechodzących z etatu na samozatrudnienie oraz świadczących następnie usługi na rzecz byłego pracodawcy jest obawa przed zakwestionowaniem przez ZUS prawa do skorzystania z preferencyjnej podstawy oskładkowania stanowiącej 30 procent minimalnego wynagrodzenia (w 2014 roku jest to 504 PLN). Różnica między wysokością składki na tzw. „małym ZUS”, a ZUS obowiązującym pozostałych przedsiębiorców jest znaczna i stanowi w przypadku opłacania ZUS bez dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego 513,49 złotych miesięcznie (661,92 – 148,43, dane na 2014 rok).

Dlatego też kwestia prawa do skorzystania z preferencyjnej składki na ubezpieczenie społeczne wielokrotnie jest przedmiotem interpretacji indywidualnych wydawanych przez ZUS. Jedną z nich jest decyzja wydana przez oddział ZUS w Lublinie 19 listopada 2013 r. sygn. 1555/2013 (WPI/ 200000/451/1555/2013).

Przedmiotowa interpretacja dotyczy sytuacji aplikanta adwokackiego zatrudnionego na umowę o pracę, który to po pozytywnym zaliczeniu egzaminu adwokackiego otworzył własną działalność gospodarczą. Zgodnie z treścią wniosku, aplikant w ramach stosunku pracy zajmował się m.in. przygotowaniem projektów pism procesowych, umów, opinii prawnych, następnie sprawdzanych i korygowanych przez pracodawcę. Czasami prawnik zastępował przełożonych na rozprawach sądowych na podstawie upoważnienia i miał ograniczone kontakty z jego klientami. Po założeniu indywidualnej kancelarii adwokackiej prawnik zamierza świadczyć usługi na rzecz byłego zakładu pracy na podstawie umowy o współpracę. Zakres jego nowych zadań będzie obejmował samodzielne zawiadywanie konkretnymi sprawami sądowymi oraz obsługą klienta.

Oddział ZUS w Lublinie stwierdził, że prowadzący pozarolniczą działalność, który chce opłacać składki ZUS od niskiej podstawy, nie może wykonywać w we własnej firmie czynności tożsamych z tymi, jakie realizował na podstawie stosunku pracy dla byłego zakładu w bieżącym albo poprzednim roku kalendarzowym. Wystarczy przy tym, że przynajmniej jedna czynność wykonywana jest w ramach działalności i podczas stosunku pracy, aby stracić prawo do niższego ZUS. Niemniej jednak, zdaniem ZUS w sytuacji zadań przedstawionych przed aplikantem oraz adwokatem nie ma się do czynienia z tożsamymi, czy identycznymi obowiązkami. Sam fakt zatrudnienia na etacie pracownika (aplikanta adwokackiego) , a następnie wykonywanie m.in. na rzecz tej spółki, ale już przez adwokata, różnych czynności w żaden sposób nie może zostać uznane za odpowiadające czynnościom wcześniej wykonywanym przez tę osobę w stosunku pracy.

Jest to niezwykle korzystna interpretacja dla wszystkich samozatrudnionych, przede wszystkim z uwagi na to, iż pokazuje, że istnieje możliwość udowodnienia przez ZUS prawa do skorzystania z niższej podstawy oskładkowania.

Wydatek na odziez, a koszt uzyskania przychodu

Wielu samozatrudnionych zadaje sobie pytanie co właściwie może być kosztem uzyskania przychodu w prowadzonych firmach. Ogólna definicja wspomnianego powyżej kosztu zawarta w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych wydaje się bowiem nie przynosić wystarczającej odpowiedzi. Czym właściwie dla statystycznego przedsiębiorcy będzie każdy wydatek poniesiony w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów?

Samozatrudnieni, analizując strukturę ponoszonych przez siebie wydatków, z pewnością znajdują w ich kategorię związaną z odzieżą. Niektórzy z czasem mogą dojść do wniosku, że część garderoby wykorzystują właściwie tylko w działalności gospodarczej – np. garsonkę, czy garnitur. Jednakże, czy taki samozatrudniony zaliczając wydatek na odzież do kosztów uzyskania przychodów może mieć pewność, że organ podatkowy widząc taką pozycję w książce przychodów i rozchodów nie zakwestionuje jej?

Odpowiedzi na powyższe pytanie można szukać w interpretacji indywidualnej Dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu z dnia 18 lipca 2013 r., sygn. ILPB1/415-457/13-3/IM. Organ podatkowy stwierdził, że aby móc uznać wydatek poniesiony na zakup odzieży za koszt uzyskania przychodu prowadzonej działalności gospodarczej, odzież ta musi spełniać określone wymogi. Przede wszystkim ubiór musi utracić charakter odzieży osobistej, co akurat w analizowanej przez organ podatkowy miało miejsce, gdyż ubiór (garnitur) w sposób trwały został opatrzony cechami charakterystycznymi – logiem firmy.

Organ podkreśla, że uzyskiwanie przychodów w ramach prowadzonej działalności gospodarczej nie jest generalnie uzależnione od rodzaju noszonej odzieży. Obowiązujące zasady życia społecznego wymagają, aby osoby prowadzące swoje interesy w ramach działalności gospodarczej posiadały schludny wygląd, podobnie zresztą, jak osoby zatrudnione w innych zawodach, np. nauczyciele, czy urzędnicy. Uzyskiwanie przychodów w ramach działalności gospodarczej nie jest w żadnym wypadku wyłącznie uzależnione od rodzaju noszonej odzieży, gdyż schludny wygląd niezbędny jest dla wykonywania wielu zawodów także poza sferą działalności gospodarczej.

Zdaniem organu wydatek na zakup odzieży osobistej nie może być uznany za koszt uzyskania przychodu z działalności gospodarczej, gdyż jego poniesienie uwarunkowane jest głównie innymi względami, aniżeli uzyskiwanie przychodu z tej działalności. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na fakt, iż koszty powinny być poniesione „w celu uzyskania przychodu”, a nie np.: „w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą”.

Podsumowując stanowisko organu, tylko ubiór, który w wyniku jego odpowiedniego dostosowania utraci w sposób trwały charakter odzieży osobistej, może zostać zaliczony do kosztów działalności gospodarczej. Samo przypięcie znaczka z logo firmy nie spowoduje, iż odzież utraci na trwałe taki charakter.

Proszę mieć na uwadze, że powyższe stanowisko organu zostało wydane w indywidualnej sprawie i powołanie się na nie w toku kontroli podatkowej, nie będzie dla urzędu skarbowego wiążące.

Samozatrudniony ma prawo odliczenia VAT od nieuczciwego przedsiebiorcy

Zgodnie z ostatnimi wynikami opublikowanymi przez Najwyższą Izbę Kontroli, ściągalność podatku VAT spada. Urzędy skarbowe mają przede wszystkim problemy z uzyskaniem VAT od firm handlującymi paliwem oraz elektroniką. Często jednak ofiarą walki fiskusa z nieuczciwymi przedsiębiorcami są rzetelni podatnicy. Taka też sytuacja stała się kanwą rozpatrywanej sprawy przez Trybunał Sprawiedliwości UE w polskiej sprawie Jagiełło (C-33/13).

Polski przedsiębiorca dokonywał obniżenia podatku VAT o podatek naliczony wynikający z faktur dokumentujących zakup paliwa wystawionych przez inną polską spółkę. Organy podatkowe odmówiły prawa do odliczenia podatku VAT w firmie przedsiębiorcy na tej podstawie, że zakwestionowane faktury nie odzwierciedlały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Przekonanie organu podatkowego zostało oparte wyłącznie na dokumentacji księgowej Spółki. W ewidencjach kontrolowanej Spółki sprzedającej paliwa nie zostały zaewidencjonowane żadne faktury na zakup paliwa. Fiskus doszedł tym samym do wniosku, że Spółka nie mogła sprzedawać paliwa innym przedsiębiorcom, skoro nie wykazała, że nim nie dysponowała.

Niemniej jednak, organy nie kwestionowały faktycznych zakupów i używania przez M. Jagiełłę dostarczonego produktu do prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie wykonywania usług nie analizowały ani nie ustalały, czy wielkość faktycznych dostaw i cena towaru były zgodne z danymi wykazanymi na zakwestionowanych fakturach.

Trybunał sprawiedliwości UE stwierdził, iż przedsiębiorca, który nie wiedział, że jego kontrahent jest nieuczciwy, i odliczył VAT z otrzymanych od niego faktur, ma prawo do odliczenia VAT pod warunkiem że faktycznie transakcja została przeprowadzona. Zdaniem Trybunału, fiskus ma prawo odmówić odliczenia tylko w sytuacji, gdy przedsiębiorca wiedział lub powinien był wiedzieć, że uczestniczy w przestępstwie. W momencie, gdy ten warunek nie zostaje spełniony, nie można mu odmawiać prawa do odliczenia.

Optymalizacja ZUS?

Samozatrudnieni, jako prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą są zobowiązani do ponoszenia stałych kosztów składek na ubezpieczenie społeczne, niezależnych od osiąganych dochodów. Dla większości samozatrudnionych, których dochód jest wyższy od podstawy opodatkowania ZUS (w 2014 roku jest to kwota 2247,60 złotych), jest to rozwiązaniem podatkowo korzystnym. Jednakże niekiedy dochodzi do sytuacji, gdy działalność samozatrudnionego przynosi straty lub nie przynosi oczekiwanych zysków. Pomimo niewysokich dochodów, samozatrudnieni wciąż są obowiązani do płatności na rzecz ZUS. Formą prowadzenia działalności, która nie podlega oskładkowaniu jest spółka kapitałowa.

Rozważanym rozwiązaniem może być zawiązanie spółki z o.o. i określenie uchwałą zgromadzenia wspólników wysokości wynagrodzenia członka zarządu, przysługującego mu z tytułu sprawowania tej funkcji. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego członkostwo w zarządzie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest stosunkiem prawnym odrębnym od stosunku pracy. Pełnienie funkcji członka zarządu jedynie na podstawie aktu powołania skutkuje niepodleganiem ubezpieczeniom społecznym z uwagi na brak tytułu, o którym mowa w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych (potocznie ustawa o ZUS).

Powyższe, korzystne dla przedsiębiorców przepisy zostały także potwierdzone przez Oddział ZUS w Lublinie w interpretacji  nr. WPI/200000/43/22/2014. Organ potwierdził, iż ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych zawiera zamknięty katalog osób podlegających obowiązkowym ubezpieczeniom. Wśród nich nie zostali wymienieni członkowie zarządu otrzymujący wynagrodzenie za sprawowanie tej funkcji na podstawie uchwały zgromadzenia wspólników. W konsekwencji nie są zobowiązani do opłacania składek ZUS z tego tytułu.