Dwóch wspólników to nie jeden

Dwóch wspólników to nie jeden

ZUS w odwrocie! Okazuje się, że dwóch wspólników to nie jeden 🙂

Dwóch wspólników to nie jeden wspólnik. „Prawie jeden” wspólnik to również nie jeden wspólnik. Do tak przełomowej konkluzji doszedł po wieloletnich i licznych bataliach prawnych Sąd Najwyższy. Należy stwierdzić, że lepiej późno niż wcale – zgodnie z uchwałą SN większościowy wspólnik w dwuosobowej spółce z o.o. nie podlega ubezpieczeniom społecznym jako przedsiębiorca, bez względu na liczbę udziałów.

Przypomnijmy, zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt. 5 w związku z art. 8 ust. 6 pkt. 4 Ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym podlega tylko jedyny wspólnik jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Jest on zmuszony płacić ZUS w pełnym zakresie. „Jedyny wspólnik jednoosobowej spółki” brzmi komicznie? Niestety polskie organy podatkowe, podobnie jak w wielu innych przypadkach, od lat próbowały forsować interes Skarbu Państwa przed zasadami elementarnej (w tym przypadku wręcz językowej) logiki.

Liczni przedsiębiorcy, w celu optymalizacji podatkowej przez lata zakładali spółki z o.o., w których jeden wspólnik posiadał przeważającą większość udziałów (90-99%). Taki wspólnik był często zatrudniony w spółce jako prezes na umowę o pracę. Przy takim układzie składki, a w tym kluczowa zdrowotna, płacone były z etatu, często częściowego.

Organy przy takim stanie faktycznym traktowały mniejszościowego wspólnika jako „wspólnika iluzorycznego” oraz uznawały taką spółkę za spółkę jednoosobową. W następstwie takiego podejścia fiskusa sądy zapełniły się sprawami tysięcy przedsiębiorców, którzy w wyniku decyzji organów podatkowych musieli dopłacać kolejne kwoty tytułem nieuiszczonych składek. Przez lata zdecydowana większość spraw była przegrana, a argumentacja fiskusa, iż prawie jedyny wspólnik to to samo co jedyny wspólnik była przeważająca. Tak było do lutego zeszłego roku.

21 lutego 2024 r. Sąd Najwyższy wydał uchwałę (sygn. III UZP 8/23), zgodnie z którą:

Wspólnik dwuosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością posiadający 99 procent udziałów nie podlega ubezpieczeniom społecznym na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 5 w związku z art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz. U. z 2023 r., poz. 1230).”

W końcu, po latach prawnych potyczek Sąd Najwyższy doszedł do przełomowej konkluzji, że dwa nigdy nie może równać się jeden 🙂

Powyższe orzeczenie stanowi szansę dla dziesiątek tysięcy polskich przedsiębiorców, którzy szukają oszczędności finansowych będących skutkiem tzw. „Nowego Ładu” oraz rosnących i coraz bardziej skomplikowanych obciążeń podatkowych w Polsce. Należy jednak pamiętać, że przeniesienie się z JDG na spółkę z o.o. ma również minusy, jak np. prowadzenie księgowości czy obowiązek składania sprawozdań finansowych.

Praktyczny przykład:
Pan Tomisław jest krawcem. Ma mały lokal przy ulicy Francuskiej w Warszawie, w którym prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą. Rosnące od lat zobowiązania podatkowe, składka zdrowotna, czy „Nowy Ład” zabijają biznes pana Tomisława. W zaistniałej sytuacji, zgodnie z wyrokiem SN z 21 lutego 2024 r., pan Tomisław może założyć spółkę z o.o., w której będzie posiadał np. 95% udziałów, a następnie zatrudnić się w niej na funkcji prezesa spółki. Spółka będzie mogła korzystać z różnych zwolnień podatkowych, a pan Tomisław będzie płacił składki na ZUS jak od umowy etatu, który może w dodatku okroić. Takie przedsięwzięcie będzie wiązało się jednak z pewnymi obowiązkami. Pan Tomisław będzie musiał najpierw założyć spółkę, prowadzić księgowość i co rok składać sprawozdania finansowe.